czwartek, 6 października, 2022
Google search engine
Strona głównaAktualnościMiliony na "darmowe" podróże posłów

Miliony na „darmowe” podróże posłów

Kancelaria Sejmu przedstawiła listę posłów, którzy (od początku kadencji w listopadzie 2019 r. do końca listopada 2021 r) odbywali krajowe podróże lotnicze w ramach pełnienia funkcji parlamentarnych. Korzystali oni z przysługującego posłom prawa do bezpłatnych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego oraz przelotów w krajowym przewozie lotniczym.

Prawdziwym „rekordzistą” w tej dziedzinie okazał się Grzegorz Napieralski. Parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej odbył łącznie 225 przelotów, które kosztowały podatników w sumie 128,8 tys. zł. Na drugim miejscu uplasował się jego partyjny kolega Sławomir Nitras, który skorzystał ze 196 przelotów na kwotę 112,2 tys. zł. Na następnych pozycjach w zestawieniu pojawili się Robert Kropiwnicki z KO, który odbył 186 przelotów o wartości 106,5 tys. zł, Jarosław Rzepa z Koalicji Polskiej z 183 lotami za 104,7 tys. zł oraz będący również w KP Jacek Protasiewicz z 179 przelotami na kwotę 102,5 tys. zł. W tym miejscu należy uściślić, że każdy poselski przelot kosztuje Kancelarię Sejmu 572zł 40gr, niezależnie od długości trasy.

Grzegorz Napieralski już wcześniej zajmował pierwsze miejsce w dziedzinie darmowych przelotów. W maju ubiegłego roku portal „Onet”, powołując się na dane z Centrum Informacyjnego Sejmu, podał, że od listopada 2019 roku do lutego 2021 roku polityk KO odbył 140 lotów, które kosztowały ponad 80 tys. zł. Poseł tłumaczył swoje częste przeloty dużą aktywnością parlamentarną oraz przebudową infrastruktury kolejowej, która wydłuża podróż pociągiem ze Szczecina do Warszawy. „Liczba lotów jest też spowodowana warunkami geograficznymi i remontami na kolei. Obecnie pociąg ze Szczecina do Warszawy jedzie blisko 10 godzin, na trasie trwają remonty, dlatego samolot pozostaje najszybszą formą transportu” – powiedział w rozmowie z Onetem. Podobne argumenty wysuwał również pochodzący z Pomorza Zachodniego poseł Sławomir Nitras.

Pochodzący z Dolnego Śląska poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki z kolei tłumaczył swoje częste przeloty źle skomunikowanym okręgiem z Warszawą. „W grę wchodzi głównie kwestia odległości i dostępności innych środków transportu” – powiedział dla „Rzeczpospolitej”. Dodaje też, że jest parlamentarzystą z Legnicy, przez co najwygodniejszym sposobem na dotarcie do Warszawy jest samolot. Poseł KO przypomina także, że zasiada w komisji weryfikacyjnej ds. nieruchomości warszawskich, co wymusza częste przeloty.

  W tym samym czasie rozliczane są również „kilometrówki” czyli zwroty kosztów za podróże posłów samochodami w ramach pełnienia obowiązków parlamentarnych. „Rzeczpospolita” powołując się na dane z rozliczeń biur poselskich od początku kadencji do końca 2020 r., podaje, że maksymalny ryczałt wynosił 41 tys. zł. Blisko osiągnięcia tej liczby był poseł Kropiwnicki, który wykorzystał paliwo o łącznej wartości 39,8 tys. zł. W następnej kolejności znajdują się Jacek Protasiewicz (33,3 tys. zł), Jarosław Rzepa (31,1 tys. zł), Sławomir Nitras (29,8 tys. zł) oraz Grzegorz Napieralski (19,4 tys. zł).

 

PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -
Google search engine

POPULARNE

OSTATNIE KOMENTARZE