wtorek, 25 stycznia, 2022
Google search engine
Strona głównaWarto wiedziećUstawa reprywatyzacyjna potrzebna jak powietrze

Ustawa reprywatyzacyjna potrzebna jak powietrze

Przez ponad 30 lat polskie władze nie potrafiły zadośćuczynić prawowitym właścicielom, którym komuniści odebrali majątki.

Wyłudzanie kamienic

Jak w czerwcu br. poinformował Wydział Komunikacji Społecznej CBA, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu funkcjonariusze CBA prowadzą postępowanie dotyczące nieprawidłowości przy reprywatyzacji w Warszawie. W związku z tym śledztwem CBA zatrzymało pięć osób. Postępowanie dotyczy mienia należącego przed II wojną światową do dawnych rodów szlacheckich, tj. kilkudziesięciu nieruchomości położonych na terenie RP (zespoły pałacowe, nieruchomości zabudowane i niezabudowane) oraz tzw. rekompensat za mienie zabużańskie znajdujące się na terenach dzisiejszej Ukrainy i Białorusi oraz nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 roku na terenie Warszawy o szacunkowej wartości co najmniej 170 mln zł. Zatrzymani usłyszą zarzuty popełnienia przestępstw przeciwko mieniu o wielkiej wartości, a także przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów.

CBA dodaje, że obecnie prowadzonych jest około 60 postępowań karnych dotyczących nieprawidłowości przy reprywatyzacji blisko 400 nieruchomości warszawskich. Dotychczas przedstawiono zarzuty ponad 80 osobom. Jak ustalono, wartość szkody wyrządzonej działaniem podejrzanych wynosi około 340 mln zł. Prokuratura skierowała już do sądu 15 aktów oskarżenia przeciwko 49 osobom. Za rządów prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz w 2016 roku doszło do afery reprywatyzacyjnej w Warszawie, kiedy to wydawano decyzje reprywatyzacyjne z naruszeniem prawa.

Podobne sytuacje miały miejsce w innych miastach, jak Kraków czy Łódź. Władze Łodzi na stronie urzędu miasta podają, że do sądu trafiły akty oskarżenia wobec osób, które próbowały wyłudzić łódzkie nieruchomości. Przez ostatnie pięć lat oddział ds. ochrony praw własności do nieruchomości złożył do prokuratury zawiadomienia w stosunku do 140 nieruchomości wartych ok. 130 mln zł. Oszuści próbują wyłudzić kamienice na podstawie sfałszowanych testamentów. Nieruchomości to zwykle spory majątek, więc pojawiają się nadużycia, wchodzą w to mafie. Są też przypadki, kiedy majątki zostały już spłacone w PRL, ale nie wprowadzono odpowiedniego wpisu do ksiąg wieczystych i byli właściciele już w III RP próbują wyłudzić drugi raz odszkodowanie za zabrany majątek. Przed Ministerstwem Finansów toczy się ok. 300 spraw z tytułu tzw. układów indemnizacyjnych. W latach 60. XX wieku byli właściciele nieruchomości dostali za nie odszkodowania i nieruchomości te powinny przejść na Skarb Państwa.

Roszczenia żydowskie

Drugi poważny problem to roszczenia Żydów do mienia bezdziedzicznego. Zgodnie z polskim prawem żydowscy spadkobiercy mogą się na drodze sądowej domagać zwrotu pozostawionych majątków, które należały do nich czy ich wstępnych. Jednak środowiska żydowskie żądają zwrotu czy też odszkodowania za mienie bezspadkowe, czyli w sytuacji, gdy mieszkający przez wojną w Polsce Żydzi pozostawili tu swoje majątki, a ich spadkobiercy nie żyją, bo np. wszyscy zginęli zabici przez Niemców w trakcie Holokaustu. W takim wypadku – zgodnie z polskimi przepisami – majątek przechodzi na Skarb Państwa (w końcu byli obywatelami II RP, a nie Izraela, którego wtedy w ogóle nie było) i to nie podoba się żydowskim organizacjom oraz popierających ich politykom izraelskim i amerykańskim (ustawa 447). W tym celu zarówno politycy z Izraela, jak i USA próbują ingerować w polski proces legislacyjny, co jest sytuacją bezprecedensową w skali międzynarodowej. W Izraelu dochodzi podobno nawet do handlu tymi roszczeniami.

Ostatnia afera to próba ingerencji w polski proces legislacyjny po uchwaleniu zmiany kodeksu postępowania administracyjnego, który po 30 latach uniemożliwiałby wzruszenie nawet wydanej z naruszeniem prawa decyzji urzędniczej, co zdaniem niektórych spowodowałoby, że roszczenia żydowskie stałyby się bezpodstawne, ale jednocześnie uderzyłoby w polskich właścicieli, a wszystkie sprawy związane z decyzjami administracyjnymi, nawet te najbardziej skandaliczne z czasów komunistycznych, zostałyby w ten sposób przyklepane. W reakcji na zmianę ustawy najpierw czujna Ambasada Izraela w Polsce napisała na Twitterze, że „Zachowanie pamięci o Zagładzie i troska o prawa ocalonych z Holokaustu, do których zalicza się kwestia zwrotu mienia żydowskiego zagrabionego podczas Zagłady, są kluczowymi elementami tożsamości i leżą u podstaw istnienia Państwa Izrael”, podkreślając, że „Procedowana obecnie zmiana ustawy w rezultacie uniemożliwi zwrot mienia żydowskiego, lub ubieganie się o rekompensatę za nie, ocalonym z Zagłady i ich potomkom oraz społeczności żydowskiej, dla których Polska przez stulecia była domem. To niepojęte”. Wkrótce potem amerykański chargé d’affaires Bix Aliu napisał do marszałek Sejmu Elżbiety Witek list w tej sprawie, przekonując, że zamknie ona drogę do dochodzenia roszczeń żydowskich.

Jak (nie) reprywatyzowano

To wszystko jest możliwe z powodu braku ustawy reprywatyzacyjnej, zwracającej prawowitym właścicielom majątki zrabowane przez komunistyczne państwo po II wojnie światowej, której kolejnym ekipom rządzącym nie udało się uchwalić przez ponad trzy dekady. W Ministerstwie Skarbu Państwa od 1990 roku prowadzone były – co prawda – prace nad reprywatyzacją. Niestety w 2001 roku uchwalona ustawa została zawetowana przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Podobnie niepowodzeniem zakończyła się kolejna próba tego typu, którą powzięto w 2008 roku. Następnie w 2017 roku Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy o zrekompensowaniu niektórych krzywd wyrządzonych osobom fizycznym wskutek przejęcia nieruchomości lub zabytków ruchomych przez władze komunistyczne po 1944 roku nazywanej dużą ustawą reprywatyzacyjną, jednak do tej pory prace nad nią nie zakończyły się jej uchwaleniem (próbując ingerować w proces legislacyjny, swoje uwagi do ustawy, recenzując punkt po punkcie cały akt prawny, przesłała Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego, co resort sprawiedliwości skrzętnie ukrywa).

Brak ustawy reprywatyzacyjnej to jeden z największych skandali od czasów tzw. transformacji ustrojowej. Drugim jest brak lustracji i dekomunizacji. Bez uregulowania tych fundamentalnych spraw trudno budować uczciwą przestrzeń publiczną i dobrobyt gospodarczy całego społeczeństwa. Dlatego też reprywatyzacja Polakom zaczyna kojarzyć się nie z naprawieniem szkód i zwrotem zrabowanych przez komunistów majątków, a z przestępczym procederem nieuczciwego przejmowania nieswojego majątku.

PODOBNE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -
Google search engine

POPULARNE

OSTATNIE KOMENTARZE